sobota, 11 stycznia 2014

310.


jabłko i borówki pod kokosową kruszonką

śniadanie zjedzone, zaraz pędzę z koleżanką na obchód po ciuchlandach :DD

18 komentarzy:

  1. ahhh, ta kokosowa kruszonka tak apetycznie przypieczona, musiała przyjemnie chrupać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pięknie się zarumieniła! Pysznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kilku dni "chodzi" za mną coś pod kruszonką. Czytasz mi w myślach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaa! Jakie cudowne! Ta kruszonka wygląda tak pysznie...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. najpierw myślałam, że to pudding chlebowy ;) wsunęłabym całą kruszonkę!
    PS: popraw godzinę na blogu, bo coś się przestawiło i wg. tego jest noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne *.*
    Miłego "buszowania" po sklepach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kruszonka <3 i borówki też bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jej, kompletnie o crumble zapomniałam. muszę nadrobić i ciucholandy też muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne.
    To po prostu wygląda cudnie, niewinnie, słodko i pysznie:)

    Ciucholandowy obchód? Może upolujesz co nieco^

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta kruszonka jest idealnie przyrumieniona <3

    OdpowiedzUsuń
  11. jezu jak to pieknie wygląda! C: uwielbiam ciuchlandy :D tam najlepsze zdobycze są ! :)) powodzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mrau! Kokosowa kruszonka jest cudowna.
    Pochwalisz się nabytkami? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pysznie wygląda; ) Jak zrobiłaś tą kokosową kruszonkę?

    OdpowiedzUsuń