zapiekanka twarogowo- makaronowa z jabłkiem, masłem orzechowym i jogurtem naturalnym
za pięknie to to nie wygląda, ale było pyszne : D
No i mamy setne śniadanie, było by ono wcześniej, gdybym dodawała codziennie śniadanie, ale cóż.
Z okazji tego śniadaniowego jubileuszu chciałbym powiedzieć, że cieszę się iż należę do grupy blogerek śniadaniowych. Dzięki wam odkryłam wiele wspaniałych rzeczy, myślę, że gdyby nie ten blog to nie byłabym taką fanką masło orzechowego, nie jadłabym na śniadanie placków i ogólnie nie przywiązywała tak wagi do tego co jem na śniadanie. Dziękuje wam z całego serca za to, że przeglądacie i komentujecie i mam nadzieje, że nadal będziecie to robić. Mam nadzieję, że wytrwamy do następnej setki, a nawet dłużej :-)
Kiedyś jeszcze wstawię swoje zdjęcie, ale na razie uważam, że na to za wcześnie.